Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olimpiada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olimpiada. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 stycznia 2016

Profesorowie uczniom gotują ten los - czyli jak wygląda olimpiada historyczna

grafika churchill, courage, and count          Trzeci rok z rzędu brałam udział w olimpiadzie historycznej. Po raz pierwszy niechętnie, bez jakiejkolwiek ekscytacji, ale z zaangażowaniem i sumiennym przygotowaniem. Liceum, do którego uczęszczam nie organizuje etapu szkolnego, może dlatego, że grupa entuzjastów historycznych nie jest liczna, a dokładniej da się wszystkich zliczyć na palcach jednej ręki. Uważam też za zbyteczną potrzebę pisania pracy na etap szkolny, ze względu na to, że ten i tak nie kwalifikuje nas od razu do etapu okręgowego. Do tego dostajemy się pisząc kolejną pracę z wybranej specjalizacji. Do wyboru jest: starożytność, średniowiecze, epoka nowożytna, wiek XIX, historia XXw, parlamentaryzm w Polsce oraz historia regionu. Dużym wyczynem przejść przez te eliminacje nie jest, według mnie. To co trzeba zrobić to wybrać temat, w którym czujemy się najlepiej - żadnego sensu nie ma pisanie o czym co nas ani trochę nie interesuje, a nawet nudzi. Jesteś w błędzie, jeżeli uważasz, że dobrą pracę napiszesz jedynie na podstawie stron internetowych, takich jak www.Historia-na-2-.pl, czy www.przypadkowe-Ściągi-ze-złymi-datami.org , bądź też www.Nie_rozróżniamy-imion_Drzymały.net. One skrzywdzą Ciebie i Twoją pracę, więc nie ma sensu na nie nawet zaglądać. Ufajmy pewnym źródłom, czyli podręcznikom, książkom, pracom naukowym i oczywiście naszym nauczycielom. Jeśli praca na eliminacje okręgowe zostanie napisana sumiennie, źródła i bibliografia wykonane starannie, a całość będzie na temat - większość osób się dostaje.
grafika enemy, quote, and life         Pierwszym etapem etapu okręgowego jest napisanie kolejnej pracy naukowej na dany temat z wybranej specjalizacji. Wszyscy, którzy przeszliśmy do tego etapu w pierwszą sobotę stycznia udajemy się przed godziną 10 rano na Uniwersytet, na wydział historyczny, gdzie w auli piszemy pracę kwalifikującą nas do drugiego etapu etapu okręgowego - eliminacji ustnych. Najpierw wchodzi zawsze Słupsk i Lębork. Tabuny. Wydawałoby się, że całe miasto bierze udział w olimpiadzie. Jeśli się nie wyspałeś, jesteś głodny, bądź musisz udać się do toalety - o ile nie jesteś ze Słupska, bądź Lęborka - masz czas, dużo czasu. Zdążyłbyś pojechać do Galerii Bałtyckiej, zrobić zakupy i wrócić. Jednakże nie w tym roku, podobno linia trakcyjna zerwała się i sfora Słupsk-Lębork nie dojechała w całości składu na miejsce. Było jedynie kilka niedobitków, samochodowych burżujów. Profesorowie wpuszczają uczniów na salę, po chwili oczekiwania, najczęściej około 10:20 są przeczytane tematy i wyświetlone na ekranie. Ten etap różni się od poprzedniego jedynie brakiem specjalizacji historii regionalnej, reszta zostaje po staremu. Tutaj trzeba wykazać się wiedzą. Nie wiesz jaki będzie temat, czy cokolwiek będzie Ci wiadomo jak usłyszysz magiczne słowo Bałkany, Appartcheid, koalicje, Otia post negotia, kontrreformacja, czy też idee uniwersalistyczne. Pojawić może się wszystko, dlatego wypracowałam system, który polecę każdemu. Specjalizuję się w jednej epoce, nie dwóch, nie trzech, jednej. Wiem o niej i z niej wszystko. Od ideologi politycznych we wczesnych początkach do ilości rannych na polu bitwy podczas najmniejszego konfliktu zbrojnego. Wiedza na tym etapie wystarczy. Starczy też jeśli jesteś osobą, która nie ma jakichkolwiek zahamowań i położy sobie telefon w czarnym casie na stole, włączy 3G i potrzebne informacje znajdzie online. Pozdrawiam kolegę siedzącego w pierwszej kolumnie miejsc na UG bodajże w rzędzie czwartym, pierwsza ławka od schodów, piszącego temat z parlamentaryzmu. Nie odważyłabym się ściągać na olimpiadzie, ale widzę, że jestem po prostu staromodnym tchórzem, myślącym, że na takich wydarzeniach ważna jest jedynie nasza wiedza. Profesorowie oczywiście nie zauważyli akcji rozgrywającej się zaraz pod ich nosami. Pochłonęła ich rozmowa o  bułkach jarskich w bufecie. Spróbowałam i nie dziwię się, każdemu z UG polecam udanie się na wydział historyczny do bufetu i spróbowanie tej bułki, gwarantuję temat do rozmowy na kolejne tygodnie. Pracę można pisać trzy godziny maksymalnie. W tym roku z tematem o Napoleonie i Polakach skończyłam po dwóch i pół godziny. Udałam się na jarską i wróciłam do domu.
grafika quote and churchill                    W poniedziałek dowiaduję się, że przeszłam do eliminacji ustnych. Radość przemieszała się ze smutkiem i strachem. Przeszłam po raz trzeci i już bardzo dobrze znam komisję, która nie grzeszy delikatnością, subtelnością, a tym bardziej taktem i grzecznością. Dwa lata z rzędu wychodziłam z eliminacji ustnych z płaczem, przekonana o tym jak beznadziejnie głupia jestem, co oczywiście nie jest prawdą. Zgodzę się z jednym - nie posiadam wiadomości, jakie ma student trzeciego roku historii, bądź obecny na miejscu profesor. Fakt jest powszechnie znany, aktualnie kończę trzecią liceum i byłabym geniuszem, jeśli znałabym najmniejszy szczegół z każdego wieku. Uważam to za możliwe w moim wieku, jeśli nie robi się nic innego, tylko uczy historii, bądź gdy ma się pamięć fotograficzną. W zeszłym roku na eliminacjach ustnych byłam na starożytności - przemiły pan profesor i pani profesor, która w dość miły sposób udowodniła mi, że lektury na prawdę mogą znać. Nie przeszłam, bo nie spodziewałam się, że ktoś z komisji mógł przeczytać wszystkie lektury, które miałam umieszczone na spisie. Mój błąd, mea culpa. W tym roku, diabły wcielone i szatan mnie podkusił, wróciłam na specjalizację, która wybrałam w pierwszej liceum - wiek XIX. Najgorsza decyzja życia. Pani profesor z komisji kłóci się, wchodzi w zdanie, nie daje dokończyć, nie czyta lektur. Pytanie wylosowane z historii powszechnej trzeba omówić tak dokładnie jak to ze specjalizacji, a najlepiej zacząć od tego co działo się dziesięć lat wcześniej. Ulubionym pytaniem komisji jest "i co?" i natrętnie "proszę panią", ale ja twardo na taniec z żadną z osób z komisji się nie zgadzałam. Polecam czytać jedynie podręczniki na spisie lektur i znać na pamięć także nazwę, autora, rok wydania i wydawnictwo, bo inaczej każde stwierdzenie okaże się błędnym. Ponadto jeżeli jesteście czegoś pewni co dotyczy lektury powinniście ją wziąć ze sobą. Pytania są bardzo szczegółowe, a sama komisja odpowiedzieć na nie do końca poprawnie nie potrafi. Uważam, że "paragraf 13" od "paragrafu 13b" różni się znacznie, a także pisownia Hanneman Kenneman i Tiedemann ma znaczenie i jeśli Kennemana przmianujemy na Kannemana to nie będzie on tą samą osobą. Nie wiem jak wygląda etap ustny na innych specjalizacjach prócz starożytności i wieku XIX na UG, ale mając wybór, nigdy więcej nie wybrałabym wieku XIX.
grafika history, school, and picture          Z zasady, ot takie głupie przyzwyczajenie, lubię jak ludzie mnie szanują i są kulturalni. Kiedyś chciałam ukończyć historię na UG, teraz wiem, że dnia bym nie przeżyła widząc na co dzień osoby, które potrafią doprowadzić do płaczu, rok w rok, szesnastoletnie dziewczyny, osiemnastoletnich chłopców, mnie, moich znajomych. W tym roku jestem z siebie dumna. Zamiast płakać z bezsilności wraziłam swoje zdanie, poradziłam lekturę komisji, która powinna być im już dawno znana, w momencie odchodzenia od tematu zwracałam na to uwagę i... nie dałam sobie w kaszę dmuchać, co więcej zamiast płakać po trzydziestu minutach egzaminu, poszłam na sławną bułkę profesorów - jarską w bufecie na wydziale historycznym. Branie udziału w olimpiadzie historycznej na UG nie jest bez sensu, ale trzeba być przygotowanym na niekulturalne traktowanie podczas drugiej części etapu okręgowego, dotyczy to oczywiście XIX wieku. Są także osoby (Słupsk+Lębork crew głownie), które bardzo dobrze dogadują się z profesorami na XIX wieku, tak jak ich nauczyciele. Bardzo ciepło się witają, przytulają, całują po policzkach i pytają czy już Zosia i Kasia zdały maturę, czy Antoś wyzdrowiał i czy Burek nie szczeka tak głośno u sąsiadów, ale przecież to nie ma żadnego znaczenia...

środa, 23 grudnia 2015

Moja przyszła praca w mediach. - praca na Olimpiadę Wiedzy o Mediach 2015/16


                                             Nie byłabym dobrym komentatorem sportowym. Skłamałabym mówiąc, że dałabym radę pracować jako radiowiec. Nie uważam bycia paparazzi za marzenie, a u pogodynek liczą się jedynie ładne twarze. Pomijam wszelkich celebrytów, którzy są znani z bywania na czerwonych dywanach bądź ściankach. Gdzie widzę miejsce dla siebie w mediach? Przy komputerze, w swoim przytulnym pokoju bądź na końcu korytarza, za wszelkimi sławami i twarzami ze szklanego ekranu. Szkiełka od okularów stawałyby się coraz grubsze. Nie liczyłabym nieprzespanych godzin w nocy, ilości napisanych słów, dni spędzonych podczas patrzenia w monitor z poczuciem beznadziei, zastanawiając się, o czym jeszcze nie pisałam. Spędzałabym wolne chwile, czytając książki, oglądając filmy, po to, aby później móc je zrecenzować. Nie byłabym znaną twarzą, ale wszyscy czytaliby moje artykuły.
                                    Bycie dziennikarzem jest dla mnie czymś więcej niż zajmowanie się opracowaniem i prezentowaniem materiałów w środkach masowego przekazu. Praca ta daje możliwość wpływania na świadomość ludzką. Może prowokować, zmuszać do myślenia, zastanowienia się nad daną sytuacją. Informuje, opisuje, wzrusza. Pisanie jest dla mnie szansą na dotarcie do mas, szarych zjadaczy chleba, zapracowanych lekarzy, nianiek, adwokatów, nauczycieli, kasjerek, babć, do wszystkich. Chcę bawiąc uczyć, ucząc prowokować, prowokując wzruszać. Nie wiem, o czym pisałabym dokładnie, jakim dziennikarzem będę. Wiem jedno – nigdy nie podpiszę swoim nazwiskiem artykułu o nowych butach z krokodyla celebrytki, która jest znana z posiadania najładniejszych kości policzkowych w całym województwie mazowieckim. Co innego gdyby jej noga utkwiła w paszczy żywego krokodyla podczas próby ratowania tonącego małego Afroamerykanina, gdy wspomniana wcześniej celebrytka była na misji w Ugandzie, ratując małe niewinne istnienia. Ujmując sprawę prościej – nigdy, za żadne pieniądze, sławę i wszelkie bogactwa tego świata, nikt, nawet papież, czy królowa Wielkiej Brytanii, nie zmusi mnie do pisania artykułów niskich lotów, które czytane są jedynie w toaletach.
Pragnę podróżować, mówić o tym, co ważnego dzieje się na świecie, edukować każde pokolenie, opisywać rzeczy ważne, istotne, kontrowersyjne. Chcę, aby słowa, które wyjdą spod mojego pióra, zapadały innym na bardzo długo w pamięć, żeby dawały coś więcej niż rozrywkę. Jako dziennikarka starałabym się być wszechstronna. Chętnie pisałabym poważne reportaże, ale radość sprawiałaby mi także możliwość tworzenia krótkich opowiadań ukazujących się w gazetach.
Moja twarz nie byłaby jedną ze szklanego ekranu – nie widzę dla siebie miejsca w porannych programach czy wiadomościach. Uważam je za pracę odtwórczą, prostszą niż pisanie, tworzenie. Niestety w dzisiejszych czasach media są manipulowane, przestały być niezależne i wyraźnie opowiadają się za daną partią polityczną. Nie chcę być częścią stronniczego medium. Najważniejszą cechą dziennikarza jest dla mnie obiektywizm, nie wyobrażam sobie, aby moje subiektywne przekonania miały mieć jakikolwiek wpływ na pisany tekst.
Dobry dziennikarz zawsze stoi w cieniu swojego dzieła. Chcę, aby moje artykuły, felietony, krótkie nowele były znane, da mi to większą radość od bycia rozpoznawalną na ulicach. Nie pragnę rozgłosu, lecz posłuchu. Moja przyszła praca w mediach powinna nieść mi satysfakcję z wykonywania pracy, szczęście i dużą ilość czytelników, bo bez nich nie będę dziennikarzem. Spełnieniem marzeń byłoby dla mnie zostanie redaktorką naczelną alternatywnej gazety obiektywnej. Chciałabym stworzyć gazetę, portal internetowy, który zyskałby większą popularność od programów telewizyjnych. Ludzie są zaślepieni informacjami podawanymi przez ładne twarze ze szklanego ekranu. Chcę wyrwać społeczeństwo z marazmu, pokazać im, że nieschematyczne myślenie, różnienie się od innych poglądami nie jest przestępstwem. Zdolność kreatywnego myślenia czyni każdego z nas wyjątkowym. Gdybyśmy wszyscy rozumowali jednokierunkowo, świat byłby szary i nudny. Do tego niestety dążą dzisiejsze media, które, niczym dzieci w piaskownicy kradną sobie łopatkę, zabierają sobie odbiorców.
Pisanie jest sztuką, więc każdy dziennikarz powinien być artystą. Niestety w dzisiejszych czasach nie jest kreatorem, a jedynie marionetką systemu. Chcę to zmienić. Być częścią czegoś większego, gazety, portalu, bloga, który daje ludziom myśleć, mieć opinię. Będę burzyć i dawać innym szansę na odbudowanie po swojemu. Różnorodność czyni nas wyjątkowymi. Jako dziennikarka chcę łączyć innych, a nie dzielić takich samych.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Praca na olimpiadę historyczną 2014/15




Źródła i skutki europejskiej ekspansji kolonialnej w XIX wieku.
            Kolonializm jest zjawiskiem historycznym, politycznym, a także społecznym, jego głównym przejawem jest: opanowanie, utrzymanie kontroli oraz eksploatacja słabszych krajów bądź obszarów, przez silniejsze państwa. Ekspansją kolonialną nazywamy zaś sam proces zajmowania, opanowywania przez silne państwa, tych słabszych. Państwo, które posiadało kolonię nazywane jest metropolią. Początek kolonializmowi dała epoka wielkich odkryć geograficznych, która zapoczątkowana została przez chęć poznania, ekspansji oraz konieczność odnalezienia nowej drogi do Indii po opanowaniu przez Turków Konstantynopola w 1453 roku. Krzysztof Kolumb w roku 1492 odkrył Amerykę (choć on sam był pewien, że odnalazł drugą drogę morską do Indii), wyprawy konkwistadorów portugalskich i hiszpańskich doprowadziły do opanowania całej Ameryki Środkowej i Południowej w końcu XV i XVIw., od XVIIw. Holendrzy i Anglicy zaczęli opanowywać wschodnie wybrzeża Ameryki Północnej, Francuzi penetrowali zaś tereny dzisiejszej Kanady, a żeglarze i kupcy europejscy docierali do wybrzeży Afryki, Azji Środkowej i Południowo-wschodniej oraz w późniejszych latach do Australii i Oceanii. To właśnie te wielkie odkrycia geograficzne staną się podłożem do ekspansji kolonialnej w XIX wieku. W dzisiejszych czasach mamy wiele wielkich państw, które swoją potęgę kreowały przez setki lat i między innymi, przy pomocy kolonii, które były ich źródłem taniej siły roboczej, rynkiem zbytu oraz wielką kopalnią surowców mineralnych. Co przyczyniło się do rozwoju kolonializmu w XIX wieku? Jakie państwo posiadało najwięcej kolonii? Co pozostało po ekspansji kolonialnej oraz jakie są jej następstwa? W mojej pracy będę się starała odpowiedzieć na powyższe pytania dokładnie opisując źródła i skutki ekspansji kolonialnej w XIX wieku.
            Podboje terytorialne w XIX wieku nie miałyby racji bytu, gdyby nie epoka wielkich odkryć geograficznych. Pierwsze elementy zamorskiej ekspansji Europejczyków miały miejsce już w starożytności (np. Grecy wypływali poza Morze Egejskie w poszukiwaniu nowych ziem pod uprawę). Mao Zedong określił kiedyś Europę, jako „Ten mały półwysep na Zachodzie”, w XIX wieku dzięki ekspansji kolonialnej Europa, ten „mały półwysep” opanował prawie cały świat, a po 1900 roku posiadłości kolonialne stanowiły ponad połowę lądów kuli ziemskiej a ponad jedna trzecia ludności świata była w zależności kolonialnej[1]. Źródła tego zjawiska są bardzo szerokie – od poszukiwania nowych rynków zbytu po potrzeby strategiczne.
            Prócz wielu wspólnych przyczyn kolonializmu warto wspomnieć o tym, iż kraje miały także własne, odrębne powody dla których przeprowadzały ekspansję. Hiszpanie zajmowali kraje które nie były chrześcijańskie, aby je nawrócić, dlatego też zainteresowali się terenem Indii. Podbój Ameryki miał im zapewnić zaś wielkie bogactwo, wierzono bowiem w istnienie wielu indiańskich kopalni złota. Francja także przeprowadzała ekspansję pod pretekstem nawracania na wiarę chrześcijańską. Szukali też nowych rynków zbytu, więc posiadanie kolonii było dla nich bardzo przydatne. Zarówno Francuzi jak i Hiszpanie bardzo chętnie osiedlali się na podbitych terenach, które stanowiły dla nich szansę rozwoju kariery. Francja i Hiszpania są bardzo podobne pod względem przyczyn kolonizacji i bardzo różnią się od powodów kolonizowania przez Wielką Brytanię i Holandię. Głównym powodem holenderskiej ekspansji kolonialnej była chęć powiększenia swojego terytorium. Wielka Brytania nie chciała prowadzić zamorskiego osadnictwa, lecz podbite regiony traktowała jako bazy wojskowe, dlatego nie interesowała się regionami atrakcyjnymi pod względem rolniczym, a raczej dobrymi punktami strategicznymi. Wielkim zainteresowaniem cieszył też się handel z koloniami, co widzimy na przykładzie Chin, gdzie sprzedawano brytyjskie opium.
            Nie możemy pomijać także tego, że Europejczycy czuli się zobligowani do ekspansji kolonialnej, do rozszerzania swojej nacji. Pisał o tym Rudyard Kipling „Dźwigaj białych ludzi brzemię, / Wyślij swych synów daleko, / Niechaj podbite plemiona / Otoczą troskliwą opieką; […] / Dźwigaj białych ludzi brzemię, / Prowadź te wojny pokoju, / Ujarzmij głód i choroby / W surowym zaciętym boju.”[2]. Wielu twórców porządku kolonialnego wierzyło w to, iż zadaniem Europejczyków jest przynoszenie innym ludom osiągnięć cywilizacji.
            Także rewolucja przemysłowa zalicza się do ważniejszych źródeł ekspansji kolonialnej XIX wieku ze względu na przełomowe udoskonalenia, rozwój kolei oraz żeglugi morskiej. Wynalazek statku z napędem parowym R. Fultona, budowa pierwszego pojazdu drogowego o napędzie spalinowym I. de Rivaza oraz skonstruowanie pierwszego samochodu 4-kołowego z szybkoobrotowym silnikiem benzynowym przez G. Daimlera przyczyniły się do ułatwienia przemieszczania się i tym samym stały się nieodłączną częścią podbojów terytorialnych.
            Gospodarka europejska wciąż rosła, dlatego ciągle poszukiwane były nowe rynki zbytu oraz  surowce mineralne. Kolonie dostarczały także taniej siły roboczej, która także stanowiła pożądany element. Nawiązując do poprzedniego akapitu, ze względu na ciągłą rywalizację pomiędzy mocarstwami, ważne były aspekty strategiczne, czyli konieczność dalszej ekspansji w celu zabezpieczania już zdobytych terytoriów. Waga państwa zależała od ilości posiadanych kolonii, które zapewniały możliwość kariery dla przedsiębiorczych ludzi. Otwierały one bowiem możliwość organizacji placówek handlowych, gospodarstw rolnych lub przedsiębiorstw. Warto wspomnieć, że emigracja była bardzo atrakcyjna dla Europejczyków ze względu na rozwijający się problem przeludnienia na kontynencie europejskim.
W 1878 roku odbył się Kongres berliński pod przewodnictwem Bismarcka. Uczestniczyły w nim jedynie mocarstwa europejskie, czyli Niemcy, Francja, Turcja, Wielka Brytania, Włochy oraz Austro-Węgry.  Zostały podjęte na nim ważne decyzje dotyczące kolonii, Rosja zrezygnowała z utworzenia Wielkiej Bułgarii, Księstwo Bułgarii pomimo faktu pozostania pod zwierzchnictwem Turcji uzyskało pełną autonomię, a niepodległość uzyska już za 30 lat! Formalnie została uznana niepodległość Serbii, Czarnogóry i Rumunii. Co ważniejsze kongres ten potwierdził rolę Niemiec na arenie międzynarodowej, lecz konflikt między Rosją, a Austro-Węgrami uległ znacznemu zaostrzeniu. Sojusz trzech cesarzy słabł coraz bardziej. Zawiązało się też kilka traktatów. Niemcy zobligowały się do pomocy Austro-Węgrom w razie wojny z Rosją, Rosji gwarantowały pomoc we „wszystkich konfliktach” z wyjątkiem konfliktu z Austro-Węgrami, a Rosja miała pomagać Niemcom z wyłączeniem konfliktu Niemiec z Francją. Mowa była więc o pomocy w jedynie nieistniejących sporach[3].
Niestety nie była to polityka dalekowzroczna. Francja wkrótce ogłosiła objęcie protektoratu nad Tunisem, który spodziewały się zagarnąć Włochy. Po tym wydarzeniu Włochy dołączyły do dwuprzymierza, które tym samym zostało trójprzymierzem, i widać było, że jest ono typowo antyfrancuskie. Wydarzenia toczyły się coraz szybciej po odsunięciu Bismarcka od władzy i przejęciu sterów polityki zagranicznej przez młodego cesarza Wilhelma II. Doszło do niespodziewanej koalicji Francji i Rosji – interesy polityczne okazały się ważniejsze od ideowych różnic. Było to pierwsze ogniwo przyszłego trójporozumienia. Źródłem takiej polityki zagranicznej oraz konfliktów między mocarstwami były działania poza Europą, czyli walka o kolonialny podział świata[4].
Rywalizacja o kolonie w drugiej połowie XIX wieku przybrała ogromne rozmiary. Szczególnie widać to na przykładzie Afryki, która do 1914 roku została prawie całkowicie podzielona między Europejskie metropolie. Największe terytoria na kontynencie afrykańskim należały do Wielkiej Brytanii, zamierzała ona zbudować jednolity pas posiadłości wzdłuż osi Kair-Kapsztad. Tanganika zostawała pod panowaniem niemieckim, Egipt, pomimo formalnego zwierzchnictwa tureckiego, był państwem niepodległym. Po otwarciu Kanału Sueskiego, który był zbudowany za francuskie pieniądze, zainteresowanie tym kawałkiem Afryki wzrosło w Wielkiej Brytanii. W 1882 roku wybuchły zamieszki zbrojne przeciwko władzy nowego chedywa w Egipcie, co stworzyło sposobność dla Wielkiej Brytanii do interwencji zbrojnej. Francja wycofała się i faktyczną władzę zaczął sprawować rząd brytyjski. Gdy Wielka Brytania zajmowała się kolonizacją terenów wschodnich w Afryce, Francja rozpoczęła budowę swojego imperium na zachodzie[5].
            Skutkiem ekspansji były między innymi konflikty, wojny i ruchy niepodległościowo wyzwoleńcze. Szczególnie widoczne jest to na kontynencie afrykańskim, ponieważ, gdy Wielka Brytania budowała swoje imperium na wschodzie Afryki, Francja zajmowała Afrykę Zachodnią, dążąc do utworzenia pasa posiadłości od Atlantyku do Morza Czerwonego co musiała doprowadzić do starcia z Wielką Brytanią. Konflikt zaostrzył się w 1898 roku, gdy na terenie Sudanu spotkały się wojska francuskie pod dowództwem Jeana Marchanda z angielskimi prowadzonymi przez Horatio Kitchenera. Podczas gdy koło siebie zawisły dwie flagi do Londynu i Paryża zostały wysłane depesze z pytaniem: „Kto ma ustąpić?”. Ostatecznie konflikt faszodański przerodził się w kompromis, ze względu na ustąpienie wojsk francuskich, który stał się podstawą przyszłego porozumienia francusko-brytyjskiego[6]. 
            W Chinach doszło do trzech wojen opiumowych. Pierwsza z nich toczyła się pomiędzy Wielką Brytanią, a chińską dynastią Qing. Kolonizatorzy domagali się swobody handlu opium na terenie Chin, co nie podobało się władzy chińskiej ze względu na rosnące uzależnienie od tej używki. Wojna ta została zakończona klęską Chin, podpisano traktat w Nankinie, który obligował to państwo do otwarcia dla handlu kolonialnego większej liczby portów oraz oddania Brytyjczykom wyspy Hongkong[7].
            Powstanie Mahdiego miało miejsce w Sudanie, było to zbrojne powstanie derwiszów przeciwko Wielkiej Brytanii i Egiptowi w latach 1881-1899. Rozruchy miały miejsce już od roku 1878, kiedy w Egipcie powstał nowy rząd w którego skład wchodzili głównie Europejczycy oraz politycy blisko współpracujący z europejskimi kołami finansowymi.
            Skutkiem zauważalnym do dziś jest wzrost potęgi Wielkiej Brytanii, która na początku XX wieku dzięki ekspansji kolonialnej kontrolowała ponad 24% terenów lądowych na świecie. Dzięki protektoratowi Wielkiej Brytanii  wiele obszarów zostało uchronionych przed grabieżą i niesprawiedliwością i dostało niepowtarzalną szansę rozwoju[8].
            Dzięki ekspansji kolonialnej XIX wieku coraz większe rejony świata zostały włączone w procesy gospodarcze nowego typu, rozpoczęła się ogólnoświatowa industrializacja. Wzrost wymiany handlowej, przepływ kapitałów oraz migracja ludności to jedne z ważniejszych zmian gospodarczych. Industrializacja krajów zachodnich stwarzała dla reszty świata ogromne możliwości – rozwój stosunków handlowych, unowocześnienie, a w dalszej drodze usamodzielnienie. Posiadanie kolonii w XIX wieku  było bardzo dochodowe oraz przydatne nie tylko ze względów handlowych. O zaletach kolonizacji i posiadaniu terytoriów zależnych pisał Perre P. Leroy-Beaulieu, uważał, że ofiarują one wolnym klasom i wyższej warstwie klasy robotniczej metropolii rynek zbytu oraz stanowią idealne miejsce kariery dla kolonizatorów[9].
            Skutkiem kolonializmu europejskiego było także zakłócenie rozwoju terenów Afryki i Azji. Przez wojny, konflikty i walki kolonizatorów kontynenty te nie są tak silne jak Europa, czy Ameryka. Jest to skutkiem tego, iż europejscy kolonizatorzy siłą zmieniali kulturę, religię i ustroje polityczne swoich kolonii. Afryka została prawie dosłownie rozerwana na małe, wrogie sobie, części przez Wielką Brytanię, Francję, Włochy, Turcję, Portugalię i Rosję.  Przez nowe porządki kolonizatorów rozwój Afryki i Azji był zatrzymany. Miały one rozwijać się jedynie w tym kierunku, który został im wskazany. Jakiekolwiek odchylenia od ustalonych przez kolonizatorów zasad były surowo karane, a wszelkiego rodzaju rozruchy tłumione. Po zakończeniu epoki kolonialnej gospodarka nowych krajów była zbyt słaba, aby funkcjonować samodzielnie. Dorobek społeczeństw sprzed epoki kolonialnej został zaprzepaszczony. Przez agresywną kolonizację Afryka i Azja są pełne konfliktów, z niepewną przyszłością i kryzysem ekonomicznym. Dziś możemy tylko przypuszczać o ile lepsza byłaby sytuacja tych kontynentów gdyby nie kolonizacja.
            Przez kolonializm powstały również arbitralne granice. Skutkiem tych sztucznych granic było utrwalenie oraz pogłębienie antagonizmów pomiędzy różnymi grupami etnicznymi, które pomimo wcześniejszego konkurowania ze sobą znalazły się w okresie kolonialnym w granicach tych samych jednostek terytorialnych. Prócz sztucznego łączenia, grupy etniczne zostały także rozdzielone. Nawet w wyniku dekolonizacji kraje afrykańskie otrzymały sztuczne granice wyznaczone kilkadziesiąt lat temu przez potęgi europejskie. Do dziś prowadzi to do konfliktów i wojen na kontynencie afrykańskim i jest to jedna z ważnych barier dla integracji regionalnej. Do dnia dzisiejszego w Afryce trwa konflikt między plemionami Tutsi i Hutu, co w 1994 roku doprowadziło do ludobójstwa w Rwandzie.
            Dzięki powiązaniu krajów kolonizowanych z europejskimi kolonizatorami skutkowało to wciągnięciem kolonii w międzynarodową wymianę handlową. Nowe technologie i rozwiązania organizacyjno-produkcyjne zaczęły napływać do Afryki, Azji i Ameryki. Niektóre kraje południa mogły poszczycić się powstaniem przemysłu. Wykształciło to także dużą część elit intelektualnych krajów Południa, co jest przeciwwagą dla negatywnych skutków kolonializmu.
W posiadanych koloniach metropolie musiały sprawować władzę. Można wyróżnić kilka systemów kontroli i sprawowania władzy w kolonii. Kraje, gdzie w większości mieszkali Europejczycy, czyli Kanada, Australia, Nowa Zelandia, uzyskały całkowitą autonomię, czyli dużą niezależność od metropolii. W Egipcie od 1878 roku władze angielskie powoli wprowadzały protektorat. Głową państwa był miejscowy władca, chedyw posiadający swoją armię, ale ważne decyzje podejmowali europejscy doradcy, bądź politycy silnie współpracujący z europejskimi kołami finansowymi, wchodzili oni w skład nowo utworzonego rządu. Bezpośrednie rządy kolonialne panowały w latach 1858-1947 w Indiach. Rządy były sprawowane przez rząd brytyjski z gubernatorami generalnymi i wicekrólami Indii, którzy byli głową angielskiej administracji. W roku 1877 odbyła się koronacja królowej Wiktorii na cesarzową Indii[10].
            Ekspansja miała wiele pozytywnych następstw, jak ogólnoświatowa industrializacja, rozwój intelektualny i kulturalny, wzrost nowych potęg, umocnienie pozycji na świecie Wielkiej Brytanii i Niemiec, powstanie nowych państw oraz dynamiczny rozwój handlu. Mimo to ważne są także te negatywne skutki. Biali kolonizatorzy byli ogniwem zapalnym w rozwoju handlu niewolnikami, potęga imperiów budowana była przez zabijanie słabiej uzbrojonych, okradanie ich krajów oraz pogwałcenie praw człowieka i ogólnej przyzwoitości. Kolonializm doprowadził do rasizmu, ksenofobii, rosnącej nietolerancji oraz dyskryminacji rasowej, czego doświadczyły głównie osoby żyjące na kontynentach Afryki i Azji. Mieszkańcy tych terenów nadal doznają dyskryminacji wynikającej z powyższych zjawisk.
            Podsumowując: kolonializm XIX-wieczny zrodził się z potrzeb strategicznych, handlowych oraz chęci ekspansji i budowania potęgi nowych imperiów. Niestety ten trend powstały z pragnienia rozwoju częściowo przerodził się w działania przesycone nienawiścią i nietolerancją wobec innych ras. Nie można jednoznacznie stwierdzić czy kolonializm był dobry, czy zły. Na pewno był krokiem wprzód dzięki któremu ludzie dostali ogromną szansę rozwoju zarówno intelektualnego jak i przemysłowego. Dzięki ekspansji kolonialnej zachód jest dziś wciąż potęgą, znamy dokładnie wnętrze Afryki oraz ciągle udoskonalamy handel morski. Uważam, że wszystkie cele XIX-wiecznych kolonizatorów zostały spełnione, co widać w skutkach ekspansji kolonialnej.

           
           

Przypisy
[1] -  Anna Radziwiłł, Wojciech Roszkowski, PWN, „Historia 1871-1939” 1998r., s.51.
[2] – Anna Radziwiłł, Wojciech Roszkowski, PWN, „Historia 1871-1939” 1998r., s.52.
[3] ; [4] – A.Chwalba „Historia powszechna. Wiek XIX” 2009r., s.400-406.
[5] - praca zbiorowa pod redakcją naukową Andrzeja Bartnickiego „Zarys dziejów Afryki i Azji” 2000r., s.7-19.
[6] - praca zbiorowa pod redakcją naukową Andrzeja Bartnickiego „Zarys dziejów Afryki i Azji” 2000r., s.38-44.
[7] - biblioteka Gazety Wyborczej, tom17, „Historia powszechna. Wiek Imperializmu” 2008r.
s.144-147.
[8] - Niall Ferguson, „Imperium. Jak Wielka Brytania zbudowała nowoczesny świat”, 2003r., s.7-8
[9] - W opracowaniu Melanii Sobańskiej-Bondaruk, Stanisława Bogusława Lenarda, PWN „Wiek XIX w źródłach” 1998r., s.301-302.
[10] - J.Brown Oxford Univeristy Press The Oxford History of the British Empire Volume IV. „The Twentieth Century” 2001r.,s.5-7.
Bibliografia:
  • „Historia powszechna. Wiek Imperializmu” biblioteka Gazety Wyborczej, tom17, 2008r.
  • „Wiek XIX w źródłach” w opracowaniu Melanii Sobańskiej-Bondaruk, Stanisława Bogusława Lenarda, PWN 1998r.
  • „Historia 1871-1939”, Anna Radziwiłł Wojciech Roszkowski PWN 1998r.
  • „Poznajemy przeszłość od XVIII wieku do 1939 roku” SOP 2003r. .
  • „Zarys dziejów Afryki i Azji” praca zbiorowa pod redakcją naukową Andrzeja Bartnickiego 2000r.
  • „Imperium. Jak Wielka Brytania zbudowała nowoczesny świat”, Niall Ferguson, 2003r.
  • „The Twentieth Century” The Oxford History of the British Empire Volume IV. J.Brown Oxford Univeristy Press 2001r.
  • „Historia powszechna. Wiek XIX” A.Chwalba 2009.
  • „History 2 .Zofia” T. Kozłowska, Irena Unger, Piotr Unger, Stanisław Zając, translated by Małgorzata Neckowicz, Bożena Wojtkowiak „Discovering History”2008r.
  • .http://www.kapuscinski.info/wywiady/75,idi-amin-dada-i-dyktatury-afrykanskie.html  
  • http://www.oxfam.org.uk/resources/downloads/FP2P/FP2P_Brazil_Inequality_Poverty_BP_ENGLISH.pdf

Ta praca zapewniła mi promocję do kolejnego etapu olimpiady.

sobota, 31 października 2015

Praca na olimpiadę historyczną 2013/14




Droga do nowoczesności Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, wiek XIX.

                           Stany Zjednoczone Ameryki Północnej graniczą od północy z Kanadą, od południa z Meksykiem, Oceanem Spokojnym od zachodu, Oceanem Arktycznym od północnego zachodu oraz Oceanem Atlantyckim od wschodu. Kraj ten został odkryty przez Kolumba w 1492 roku, choć wcześniej także do jego portów dobijało wiele statków Wikingów i wydalonych na Grenlandię Islandczyków. Od XVI wieku trwał wzmożony okres rozwoju cywilizacji oraz osadnictwa. Do dnia 4 lipca 1776 Stanami Zjednoczonymi zarządzali angielscy gubernatorzy. Dzięki zwycięskiej wojnie o niepodległość (1776-1783) koloniści amerykańscy uzyskali niezależność i możliwość decydowania o ustroju swojego państwa. Wraz z 1787rokiem podpisano Konstytucję, co rozpoczęło drogę do nowoczesności Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Kraj ten był wtedy podzielony na rozwijające się rolniczo południe oraz rozwijającą się przemysłowo, handlowo i municypalnie północ. W pogodzeniu tych dwóch różnych części Ameryki Północnej leżał jeden z głównych procesów drogi do nowoczesności. Wyrazem tego po części była wojna secesyjna, która toczyła się w latach 1861-1865. Droga do nowoczesności obejmuje także m.in. rozwój systemu bankowości, produkcji nowych banknotów, reformy szkolnictwa, wprowadzenie ustaw dotyczących alkoholu, zmiany w więzieniach, walkę sufrażystek, pierwszy w historii świata konwent praw kobiet, oraz inne czynniki. W dobie I wojny światowej Stany Zjednoczone należą do potęg politycznych decydujących o losach świata co jest wynikiem zjawisk politycznych, ekonomicznych i społecznych zachodzących w społeczeństwie amerykańskim. Zadaniem tej pracy jest właśnie prześledzenie jakie procesy szczególnie przyczyniły się do nowoczesnego charakteru Stanów.
                                   Droga do nowoczesności Stanów Zjednoczonych ma swój początek już w roku 1773, gdy miejsce miała „Bostońska Herbatka”, czyli zatopienie przez Amerykanów angielskiego transportu herbaty. Od tego czasu napięcie stale rosło. Potyczka pod Lexington z 1775 roku, gdzie oddział angielskich żołnierzy natknął się na lokalny amerykański oddział zbrojny, rozpoczęła amerykańską wojnę o niepodległość. Amerykanie pragnęli walczyć o niepodległość, gdyż rosła ich świadomość narodowa i pragnęli się uniezależnić od Wielkiej Brytanii. Sprzeciwiali się oni nadmiernemu wpływowi Wielkiej Brytanii, nakładaniu nowych podatków, oraz ograniczenia ich samorządu i hamowania rozwoju. 4-go lipca 1776 roku przedstawiciele 13 amerykańskich kolonii podpisali Deklarację Niepodległości, tym samym powołując do życia niepodległe państwo- Stany Zjednoczone Ameryki (United States of America, USA). Deklaracja Niepodległości opierała się na oświeceniowych poglądach na wolność i równość wszystkich ludzi:
                                     „Uważamy za niezbite i oczywiste następujące prawdy: że wszyscy ludzie stworzeni zostali równymi sobie; że Stwórca udzielił im pewnych praw niezbywalnych, w których rzędzie na pierwszym miejscu należy postawić prawo do życia, do wolności i do poszukiwania szczęścia”[1]
Wielka Brytania jednak nie uznała powstania nowego państwa, postanowiła stłumić bunt swoich kolonii. Anglicy postanowili stłumić bunt wojną, gdyż mieli dużą i dobrze wyszkoloną armię. Amerykanie zaś nie mogli pochwalić się tak wielkimi siłami jak Wielka Brytania, na czele jednej z ich armii stanął Jerzy Waszyngton. Choć wydawałoby się, że w tej wojnie amerykanie są skazani na porażkę, wcale jej nie ponieśli. W 1777 roku pod Saratogą angielskie siły zostały zmuszone przez siły amerykańskie do kapitulacji. Gdy król Francji, Ludwik XVI dowiedział się o wielkim sukcesie amerykanów postanowił ich wesprzeć i wypowiedział wojnę Anglii. Amerykańska wojna o niepodległość cieszyła się wielkim poparciem oraz zainteresowaniem w Europie, przyciągała wielu ochotników, którzy byli gotowi poświęcić swe życie, aby pomóc amerykanom. W 1781 roku siły francusko-amerykańskie zmusiły do kapitulacji angielskie siły pod Yorktown. Ich przegrana zwiastowała koniec wojny. W 1783 roku podpisano pokój, na jego mocy Anglia uznawała niepodległość Stanów Zjednoczonych. Mimo wygrania wojny Stany Zjednoczone były bardziej rozbite niż połączone, każdy z 13 stanów rządził się według własnych reguł. Dlatego też w roku 1787 delegaci 12 stanów spotkali się na zjeździe w Filadelfii, tam uchwalili Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Dokument ten do dziś określa ustrój mocarstwa. Wojna o niepodległość doprowadziła do prawie całkowitego uniezależnienia się od Wielkiej Brytanii, amerykanie wygrali to, że od tamtego czasu pozostali wolnym państwem.
                               W roku 1803, gdy Stany Zjednoczone kupiły ponad 2 600 000 km2 Luizjany oraz port Nowy Orlean za 15 milionów dolarów. Dzięki temu zakupowi Stany Zjednoczone zyskały urodzajne równiny, góry, lasy oraz system rzek, który w latach 80-tych został sercem Ameryki Północnej. W 1805 roku Jefferson ogłosił neutralność Stanów Zjednoczonych w sporze Wielkiej Brytanii z Francją, co bardzo nie spodobało się Wielkiej Brytanii. Zaczęła ona zaciągać do załóg ludność amerykańską oraz coraz więcej statków Wielkiej Brytanii stacjonowało w portach amerykańskich. Było to wbrew woli Jeffersona, postanowił więc wydać proklamację proszącą Brytyjczyków o opuszczenie portów U.S, Ci jednak nie posłuchali. W 1807 Kongres wydał akt Embargo, który zabraniał handlu zagranicznego. Jednak nie ucierpiała na tym Wielka Brytania, a Stany Zjednoczone. Z tego powodu w 1809 roku Jefferson podpisał akt Non-Intercourse, który zezwalał na handel ze wszystkimi prócz Francji i Wielkiej Brytanii i krajami od nich zależnymi. W 1812 roku Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Stanom Zjednoczonym. Północ i południe było niezadowolone z perspektywy nadchodzącej wojny, przeszkadzało im to w handlu. To w tym momencie Stany Zjednoczone zaczęły uniezależniać się od Wielkiej Brytanii jeszcze bardziej. Wraz ze wzrostem ich niezależności droga do nowoczesności nabierała tempa.
                               Jednak najważniejszym etapem drogi do wolności Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej była wojna secesyjna, która miała miejsce w latach 1861-1865. Była to wojna pomiędzy rozwiniętą gospodarczo Północą (Unią) oraz rozwiniętym rolniczo Południem (Konfederacją). Nazwa „wojna secesyjna” pochodzi od secesji, czyli odłączenia się, stanów skonfederowanych od Unii (Południa od Północy). Początek tej amerykańskiej wojny domowej miał 12 kwietnia 1861 roku, gdy konfederaci ostrzelali Fort Sumter w zatoce Charleston w Karolinie Południowej. Wybuch tej wojny był spowodowany odrębnymi poglądami dotyczącymi między innymi polityki, ekonomii oraz spraw społecznych Północy i Południa. Z czasem różnice te były coraz bardziej widoczne. Gdy w wyborach na prezydenta zwyciężyła partia republikańska, a prezydentem został Abraham Lincoln, którego Południowcy nie lubili ze względu na to, iż był on spostrzegany jako zagrożenie dla niewolnictwa, wybuch konfliktu wisiał na włosku. Główne dochody południa pochodziły z uprawy bawełny, stanowiła ona 57% eksportu USA, dlatego też było bardzo duże zapotrzebowanie na tanią (najlepiej darmową) siłę roboczą (niewolników). Północ była zaś wysoko uprzemysłowiona, wraz ze wzrostem liczby fabryk wzrastała potrzeba na wykwalifikowaną kadrę robotniczą, dlatego też przyjmowano chętnie emigrantów (co wpłynęło na teraźniejszą wielokulturowość Stanów Zjednoczonych). Niestety na południu panowały silne nastroje antyimigranckie, głównie przeciw katolikom, Irlandczykom oraz Żydom. Pogodzenie tych dwóch całkowicie odmiennych części Stanów wydawało się prawie niemożliwe. Na początku roku 1864 wszyscy główni dowódcy zrozumieli, iż tocząca się wojna jest wojną totalną. Niestety wszystkie misternie układane plany szybko legły w gruzach. Nie udawało się zdobyć wyznaczonych punktów, a wojnę powoli wygrywała Północ. Dla Konfederacji oraz Generała Lee wraz z jego armią klęska była oczywista , gdy Sherman maszerował przez Karolinę Południową i Północną, zbliżając się do konfederackich linii obrony w Wirginii. 26 maja 1865 roku skapitulowały siły generała Smitha przez co upadł ostatni ośrodek oporu Konfederacji. Najważniejszym skutkiem wojny secesyjnej było też utrzymanie jedności państwa amerykańskiego i umożliwienie dalszego rozwoju politycznego i ekonomicznego tego państwa. Pomocą w wygraniu tej wojny było wypuszczenie na rynek tzw. „zielonych dolarów”. Lincoln dzięki nim wygrał wojnę i opowiadał o nich jako o największym błogosławieństwie które spadło kiedykolwiek na Amerykę.
                                             Ważnym aspektem w drodze do nowoczesności Stanów Zjednoczonych są także liczne wynalazki z przestrzeni XIX wieku. Cyrus Hall McCornic, wynalazca oraz założyciel spółki McCormick Harvesting Machine Co., która w 1902 stała się częścią International Harvester Company. Cyrus odziedziczył zdolności po swoim ojcu, który przez 28 lat pracował nad konną żniwiarką (przyrząd do koszenia zboża). Swój projekt ofiarował Cyrusowi, który ostateczną wersję żniwiarki przygotował w 18 miesięcy. Opatentowano ją trzy lata po zaprezentowaniu w praktyce, czyli w 1834 roku. Hannibal Goodwin urodzony w 1822 roku, ksiądz z New Jersey. Opatentował on metodę tworzenia giętkiej, przeźroczystej kliszy filmowej z nitrocelulozowej bazy filmowej. Została ona w późniejszym czasie wykorzystana przez Thomasa Edisona w jego kinetoskopie. Thomas Alva Edison, samouk, udoskonalił telefon Bella (przy użyciu cewki indukcyjnej oraz mikrofonu węglowego), w 1877 roku wynalazł fonograf, dwa lata później opatentował żarówkę elektryczną, odkrył także emisję termoelektronową w 1883 roku. To on w 1881-1882 wybudował w Nowym Jorku pierwszą na świecie elektrownię publicznego użytku. Często kwestionowano jego autorstwo niektórych wynalazków. Benjamin Franklin, dobrze znany każdemu, polityk amerykański, drukarz, uczony, filozof, opatentował piorunochron, fotel bujany, okulary dwuogniskowe i organy kieliszkowe, odkrył i opisał Prąd Zatokowy. To ku jego czci nazwano jednostkę ładunku elektrycznego w układzie CGS „franklinem”. On także jako pierwszy pisał, aby stosować czas letni, jednakże nie zaczęto się do tego stosować, gdyż wymowa jego artykułu była bardziej humorystyczna niż naukowa. Samuel Colt najpierw pragnął udoskonalić torpedy, które zostały skonstruowane przez Roberta Fultona, po porażce zapragnął udoskonalić rewolwery. Rok 1830 przyniósł prototyp rewolweru kapiszonowego, który miał otwarty szkielet oraz mechanizm obrotu. Samuel Finley Breese Morse w 1832 roku wykorzystał zjawisko magnetyzmu aby stworzyć telegrafię elektromagnetyczną, w późniejszym czasie zajął się opracowaniem specjalnego układu kodów, który jest nam znany jako alfabet Morse’a. Choć jako pierwszy opatentował telegraf nie był pierwszą osobą, która go stworzyła (pierwszy był francuz Claude Chappe). Elias Howe opatentował w 1846 roku maszynę do szycia. William Morton był zainteresowany problemem bólu podczas różnych zabiegów. Przeprowadzał doświadczenia najpierw z użyciem podtlenku azotu jako środka znieczulającego, jednak wciąż potrzebował mocniejszego środka, który przydałby się w poważnych zabiegach chirurgicznych. Jeden z lekarzy (Charles T. Jackson) zaproponował stosowanie eteru, środek ten, choć znany już wcześniej ze swoich właściwości znieczulających, nie był wykorzystywany przy operacji chirurgicznej. Morton najpierw przeprowadzał doświadczenia na zwierzętach, potem na sobie. 30 września 1846 roku Morton wykonał pierwszy zabieg usunięcia zęba z użyciem eteru. Pacjent stwierdził po przebudzeniu, iż nie odczuwał żadnego bólu. W Ameryce powstała także fabryka samochodów Ford, której twórcą był Henry Ford. W 1896 roku Henry zbudował pierwszy prototyp własnego samochodu, trzy lata później został jednym z współzałożycieli firmy Detroit Automobile Company, która później została przekształcona w Cadillac Motor Company. Henry Ford był zwolennikiem dużej produkcji tanich samochodów. Dopiero w 1903 roku Ford zapoczątkował „Ford Motors Company”. Wiele wielkich wynalazców pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, bez ich wynalazków teraźniejszość nie byłaby taka sama. Brak żarówki, znieczulenia, alfabetu Morsa’e, elektrowni, bez tych oraz wielu innych wynalazków Ameryki Północnej nie żylibyśmy tak, jak żyjemy dziś. Jest to duży krok w nowoczesność dla Stanów Zjednoczonych, a zarazem dla całego świata.
                                                        Warto wspomnieć także o kilku reformach przeprowadzonych w państwie. W 1835 roku władze w Filadelfii oraz Pensylwanii zredukowały czas pracy od „od wschodu do zachodu słońca ” do 10-godzinnego dnia pracy. Nowe, wyznaczone godziny pracy przyjęły się z wielkim zadowoleniem wśród pracowników. Rok 1826 przyniósł Ameryce utworzenie Towarzystwa Promocji Wstrzemięźliwości . Siedem lat później w Filadelfii bostońskie towarzystwo zwołało konwent narodowy na którym została utworzona Amerykańska Unia Wstrzemięźliwości. Unia ta wniosła wniosek o zakazanie wszelkich napojów alkoholowych oraz nalegała aby stanowe legislatury zaprzestały produkcji i sprzedawania alkoholu. Celem redukcji spożywania alkoholu prowadzącej do całkowitego zaniku spożycia tej używki. Dorota Dix prowadziła w Massachusetts walkę o poprawę warunków życia osób psychicznie chorych, które często były trzymane w przytułkach i więzieniach. Gdy jej kampania odniosła sukces w Massachusetts, postanowiła przeprowadzić ją także na południu, gdzie dzięki jej inicjatywie w latach 1845-1852 wybudowano specjalne szpitale dla psychicznie chorych. Ważna jest także walka sufrażystek, która rozpoczęła się już w 1820 roku po wizycie w Ameryce Frances Wright, szkockiej dziennikarki oraz publicystyki, która w ostatniej swojej publikacji promowała prawa kobiet w Stanach Zjednoczonych. Głównymi sufrażystkami z Ameryki były: Cady Stanton, Susan B. Anthony oraz polska imigrantka Ernestine Rose.
                                 Droga do nowoczesności Stanów Zjednoczonych obejmuje wiele aspektów, jednak najważniejszymi z nich jest duży postęp w wynalazczości oraz wojna secesyjna, która doprowadziła (choć po pewnym czasie) do pogodzenia odwiecznie skłóconej Północy i Południa. Dużą rolę w tej drodze odegrali naukowcy oraz politycy, bez których Stany Zjednoczone prawdopodobnie nie reprezentowałyby aż tak wysokiego poziomu rozwoju cywilizacyjnego jakim mogą się szczycić dziś. Pierwsze samochody, znieczulenie, maszyny do szycia, żarówka, to tylko niektóre z wynalazków bez których nie możemy wyobrazić sobie życia w XXI wieku. Walka kobiet o prawa polityczne w Ameryce pomogła dojść do głosu kobietom na całym świecie, a reformy w czasie pracy oraz zmiana warunków życia osób psychicznie chorych także odegrało dużą rolę w tym, aby Ameryka mogła się stać tą Ameryką, którą znamy dziś.




Z tą pracą przeszłam do drugiego etapu olimpiady - wojewódzkiego, praca pisana na drugim etapie dała mi promocję do poziomu ustnego.


Bibliografia:
Wstęp:
Źródła takie jak wymienione w poniższych akapitach.
Akapit1:
“American History A Survey” Volume I: To 1877 Alan Brinkley
http://www.usahistory.info/timeline/constitution.html
[1] http://dydaktykahistorii.uni.lodz.pl/konspekty/slazak/zalacznik_2.pdf
Akapit2:
http://www.history.com/topics/war-of-1812
„An outline of American History” OFFICE OF INTERNATIONAL INFORMATION PROGRAMS UNITED STATES DEPARTMENT OF STATE
“Outline of U.S. History” Bureau of International Information Programs U.S. Department of State
Akapit3:
http://www.history.com/topics/american-history
http://www.history.com/topics/american-civil-war
Kto rządzi Ameryką [Who Rules America] – autorstwa C. K. Howe’a i przedrukowany w pracy Martyrologia Pieniędzy Lincolna [Lincoln Money Martyred] – autorstwa doktora R. E. Searcha)
„An outline of American History” OFFICE OF INTERNATIONAL INFORMATION PROGRAMS UNITED STATES DEPARTMENT OF STATE
“Outline of U.S. History” Bureau of International Information Programs U.S. Department of State
OXFORD “Guide to British and American Culture”
“Conjectures of Order: Intellectual Life and the American South, 1810-1860” Michael O’Brien
http://us-history.com/
http://www.usahistory.info/
http://www.michaeljournal.org/lekja7.htm
Akapit4:
http://www.kapitalizm.republika.pl/wynalazki.html
OXFORD “Guide to British and American Culture”
“Amerykańskie wynalazki” Spignesi Stephen J.
Andrzej Diniejko ENGLISH SPEAKING-COUNTRIES Volume Two “INTRODUCTION TO THE UNITED STATES OF AMERICA”
Akapit5:
http://susanbanthonyhouse.org/her-story/biography.php
http://www.librarycompany.org/women/portraits/wright.htm
http://womenshistory.about.com/od/stantonelizabeth/a/stanton.htm
„An outline of American History” OFFICE OF INTERNATIONAL INFORMATION PROGRAMS UNITED STATES DEPARTMENT OF STATE
“Outline of U.S. History” Bureau of International Information Programs U.S. Department of State
OXFORD “Guide to British and American Culture”