Bardzo dużo osób chce fajnie wyglądać, ale nie lubi się pocić podczas ćwiczeń.
Niestety bez pracy nie osiągnie się swojego celu, trzeba podnieść dupę sprzed komputera i ruszyć do dzieła!
Ja dbanie o siebie zaczęłam od zmiany diety, ale o tym napiszę w osobnym poście, potem postanowiłam dołączyć ćwiczenia. Najpierw, nic specjalnego - zwykłe brzuchy i wymachy na klęczkach w bok z nogą zgiętą (tzw. hydrant) i z wyprostowaną wymachy do tyłu.
Zaczęłam od 10 brzuszków dziennie i 40 wymachów (10 hydrantów na obie nogi i 10 wymachów w tył także na obie). Nic specjalnego, czasu dużo nie zabierało, z czasem zaczęłam zwiększać ilość robionych brzuszków i wymachów i co raz bardziej widziałam, że te kilka minut dziennie na prawdę dają efekty!
Zmotywowana sięgnęłam do ćwiczeń, które są wstawiane na youtube. Zaczęłam od Ewy Chodakowskiej, jednak nie złapałam bakcyla i szukałam dalej. Po poszukiwaniach trafiłam na "Miley Cyrus Legs Workout", ładny obrazek (wszystko oceniam po obrazku... takie moje dziwactwo) włączyłam i... zakochałam się w ćwiczeniach z tego kanału! Są krótsze (3 minutówki), średniej długości (ok. 10 minut) i te dłuższe (chyba nawet 25 minutowe!) czyli dla każdego coś dobrego!
Tutaj jest kanał dziewczyn, które wrzucają te cudowne ćwiczenia. Polecam każdemu!
Mój kolejny krok w stronę wyglądu jak dziewczyna z tumblr'a to siłownia. Zaczęłam od takich na świeżym powietrzu, najpierw 3 razy w tygodniu, potem 5 razy, złapałam bakcyla. Szukałam siłowni, która nie będzie mnie kosztowała milionów, ale nie będzie też w piwnicy u kolegi Zenka. Szybko też znalazłam moją "siłkę idealną". Karnet kosztuje mnie co miesiąc 100zł i nie ma on ograniczonych wejść ani ograniczenia przyrządów z których mogę korzystać. Atmosfera w niej jest na prawdę cudowna, pracownicy chodzą i udzielają darmowych porad dotyczących ćwiczeń, podchodzą poprawiają jak coś robisz nie tak, także czuję się tam prócz tego, że dobrze to jeszcze na prawdę bezpiecznie, bo wiem, że nic sobie nie zdążę zrobić przez głupotę, bo ktoś zareaguje w porę!