Na wstępnie chcę was przeprosić za tak długą nieobecność, działo się tyle, że nie miałam w co ręce włożyć. Teraz wracam ze zdwojoną siłą!
Chciałam zrobić coś w stylu back to school, ale na haul czy coś w tym rodzaju jest już o wiele za późno, więc zrobię coś innego, ale wciąż w temacie szkoły.
Know how - akcja recytacja!
W zeszłym tygodniu na języku polskim recytowaliśmy fragmenty z "Pana Tadeusza", więc wciąż trzyma mnie nastrój deklamacji i postanowiłam napisać wam kilka sposobów jak dobrze i szybko nauczyć się wiersza a potem ładnie go wyrecytować :).
1. Wiersz do recytacji przepisz, bądź wydrukuj i zaopatrz się w kolorowe pisaki. 2. Każdemu mazakowi nadaj emocje (czerwony - złość, zielony-radość, fioletowy-znużenie etc.)
3. Podkreślaj fragmenty pisakiem od danej emocji. Będzie Ci łatwiej w interpretacji!
4. Podkreśl sobie, który wyraz chcesz mówić dłużej, który szybko, a który krzykniesz. 5. Przeczytaj po raz pierwszy, na głos, zastosuj się do swoich pomysłów, które przed chwilą naniesione zostały na papier.
6. Mówiąc wyobrażaj sobie, że widzisz to o czym mówisz. Nie mów tego jak coś wyryte na pamięć, tylko jakbyś był/a częścią całego wydarzenia.
7. Próbuj mówić i nie patrzeć już na kartkę.
8. Punkt siódmy powtarzaj do momentu, aż żadna pomoc nie będzie Ci potrzebna! :)
Tak ja się uczę tekstów na pamięć, dajcie znać jakie macie swoje sposoby na taką naukę :)
W tej notce po krótce opiszę jak wygląda casting w agencji modelingowej i co musicie na niego wziąć!
Zacznijmy od tego jakie wymiary i wzrost jest potrzebny do rozpoczęcia rozmowy z aspirującą modelką.
Jeżeli chodzi o wzrost to zależy od tego czego szuka agencja, jednakże nie możecie mieć mniej niż 170cm.
Modelki, które chodzą na wybiegach mają co najmniej 176cm.
Modelki które chodzą głównie na sesje zdjęciowe mają co najmniej 170cm. Najlepszym wzrostem modelki (taki przy którym dostają podobno najwięcej zleceń) to 178cm.
A przedział, który podaje większość agencji to 170cm<"x"<181cm.
Wymiaryw większości zależą od wzrostu modelki i od jej budowy anatomicznej.
Jeżeli masz 174cm i mniej to powinnaś być drobniejsza niż wyższe od ciebie dziewczyny. Przykładowe wymiary dla poszczególnego wzrostu (biust, talia, biodra): 170cm - 84-58-84 175cm - 85-59-85 178 cm - 85-60-86
Oczywiście
czasami dziewczyny przy 178cm mają 80cm w biuście, są to jedynie
względy anatomiczne i nie należy się tym jakoś bardziej przejmować. Ale pamiętajmy o tym, że modelka nie może być też grubaskiem - nie dla anoreksji, tak dla ćwiczeń i dbania o siebie i swoją figurę ;).
Choć wiele agencji szuka modelek od 14 roku życia, to najlepiej (mimo wszystko) jest być w przedziale wiekowym 18-24. Jesteś wtedy pełnoletnia i nie potrzebujesz zgody rodziców
na każdy wyjazd. Wątpię też, że jakikolwiek rodzić bez mrugnięcia okiem
zgodziłby się na to, aby jego córka przykładowo reklamowała bieliznę w
wieku lat 15... Dlatego też lepiej jest być pełnoletnią - jest to
wygodniejsze dla agencji, ciebie, a twoi rodzice wiedzą, że jest to twoja praca i już możesz bez pytania ich o zgodę reklamować bieliznę.
Ważny przy pracy modelki jest teżcharakter.Nieśmiała szara myszka nie da sobie rady w tym świecie rekinów. Musisz być przebojowa i pewna siebie. Musisz wiedzieć, że to TY jesteś piękna.
Większość modelek zna też przynajmniej dwa języki.
Jeden w stopniu komunikatywnym, drugi na poziomie przynajmniej
zaawansowanym. Najczęściej językiem tym, który znają lepiej jest
angielski. Musisz też być komunikatywna i otwarta. Nieśmiałość nie istnieje w świecie modelingu!
Przejdźmy do tego jak wygląda taki casting w agencji modelingowej.
Do takiej agencji można się zgłosić online, przyjść na dni otwarte bądź wtedy kiedy mają castingi na new face.
Gdy zgłaszasz się online to musisz czekać na odpowiedź, która
przychodzi dosyć szybko (chyba, że agencja nie jest zainteresowana
współpracą - wtedy odpowiedź nie przychodzi wcale).
Jeśli jesteś już zaproszona na casting - co musisz ze sobą wziąć?
- szpilki
najlepiej w kolorze czarnym bądź cielistym lub srebrnym - wysokie, nie
byle 2cm obcas tylko co najmniej 10cm (ja biorę 13cm) - musisz na nich
umieć chodzić, biegać i do tego na śliskiej powierzchni!
- top/bokserka przyległa do ciała - czarny bądź szary
- leginsy/ rurki
- bikini
- zdjęcia swoje (jeżeli jakieś masz) na pendrive - nie chodzi o selfie tylko o profesjonalne zdjęcia z sesji. Jesteś już na castingu - co ciebie czeka? Najpierw zwykłe przywitanie, krótka rozmowa i przebierasz się w bikini.
Po przebraniu się mierzą cię (wzrost, wymiary).
Wkładasz szpilki i masz się kilka razy przejść (bez potknięć - potkniesz się możesz już wyjść z castingu).
Potem robią ci zdjęcia - polaroidy.
Czasami nagrywają też filmik
w którym się przedstawiasz (video presentation). Najczęściej dają
regułkę którą masz powiedzieć: "Cześć nazywam się....... Jestem
z........... Mam. .....lat.......cm wzrostu ......(tu swoje
wymiary)......." Po tym pokazujesz się - z boku, z przodu itd. Niżej
wrzucę filmik który pokazuje przykładowy taki filmik. Wygląda on trochę
inaczej ze względu, że jest robiony już dla profesjonalnej modelki nie
dla kandydatki.
Jest też na takim castingu przeprowadzona rozmowa o wyjazdach, wyrzeczeniach, diecie i ćwiczeniach,
które jak zostaniesz przyjęta staną się nieodłączną częścią każdego
dnia. A potem już się tylko dowiadujesz co masz w sobie poprawić żeby
się dostać/dostajesz się/dziękują ci za fatygę/itd.
Od pewnego czasu szukam po wszystkich sklepach jakiekolwiek staną na mojej drodze spódnicy maxi szarej z rozcięciem z boku, sukienki maxi czarnej z koronką na dole oraz butów - sandałów na koturnie w stylu creepersów i czarnych, ciężkich butów ze sprzączkami, na szpilce. W końcu mam wolne, więc postanowiłam wyruszyć na podbój sklepów, centrów handlowych, lumpeksów. Miałam nadzieję na to, że wreszcie znajdę moje "must have". Z części "butowej" moich poszukiwań jestem bardzo zadowolona. Nareszcie znalazłam moje wymarzone sandały (czarne za 129zł z H&M) oraz ciężkie buty na szpilce (takie jak na zdjęciu środkowym poniżej), były na przecenie i dałam za nie 75zł, również są z H&M. Co się za nimi nabiegałam to moje, ile kalorii spaliłam biegając za nimi to głowa mała, ale nareszcie je mam! Cudeńka trzeba tylko rozchodzić bo są strasznie sztywne (lakierowane w końcu...) i tak mi uciskały przez pierwszy dzień na ścięgno, że mam siniaka....No ale czego się nie robi dla wymarzonych butów!! Szukałam też sukienki i spódnicy maxi. Niestety żadna z tych które widziałam, a byłam w H&M, River Island, Stradivarius, Mohito, Monarri, Elska, Pull&Bear, Reserved, Sinsay, New Yorker oraz w pobliskich lumpach, nie była taka jak sobie wymarzyłam... Jedne miały straszne wykończenie, inne zły kolor, były krzywo zszyte, lub po prostu - jakieś takie brzydkie. Podziwiam ludzi którzy potrafią wygrzebać coś w lumpach, jest tam tyle rzeczy i na prawdę wśród wielu wielu słabych rzeczy bądź zwykłych basiców znaleźć perełkę to istny cud! Po drodze do sklepów znalazłam jednak mój kolejny must have - matowy top coat. Działa, działa, działa - i to jak! Chociaz mi sie bardziej podoba efekt po drugim pociągnięciu :).
W następnym poście zrobię moje pierwsze DIY - wianek z kwiatków z bibuły (krepy dokładniej), na wakacje postanowiłam zrobić coś co w sumie podoba mi się od dłuższego czasu i będę nosić duży, kolorowy wianek, który potrafi rozweselić każdą stylizację! Będzie on także o wiele trwalszy od wianków z kwiatków naturalnych i troszkę bardziej efektowny ze względu na to, że kwiatki te są większe od naturalnych.